Fatalne informacje dla fanów skoków narciarskich przed konkursem w Wiśle!
4 mins read

Fatalne informacje dla fanów skoków narciarskich przed konkursem w Wiśle!


Piątkowe kwalifikacje do konkursu Pucharu Świata w Wiśle przyniosły kibicom reprezentacji Polski niemałe rozczarowanie. Choć od początku weekendu wyniki treningów nie napawały optymizmem, mało kto spodziewał się, że Kamil Stoch – legenda światowych skoków i trzykrotny mistrz olimpijski – nie awansuje do sobotnich zawodów. Do szczęścia zabrakło mu zaledwie pół punktu, co tylko podkreśliło, jak ciasna była rywalizacja na skoczni im. Adama Małysza.

W piątkowych próbach najlepiej prezentował się Paweł Wąsek, który w jednym z treningów uplasował się na 13. pozycji. Tuż za nim, na 15. miejscu, znalazł się Piotr Żyła. Pozostali reprezentanci nie byli jednak w stanie przebić się do ścisłej czołówki, co zapowiadało trudne kwalifikacje.

Warunki wyrównały szanse, ale nie pomogły kadrze

Przez większą część dnia wiatr wiał w plecy zawodnikom, lecz jego siła była na tyle umiarkowana, że rekompensaty przyznawane za warunki nie wpływały znacząco na ostateczne wyniki. Dopiero podczas kwalifikacji pojawiły się pojedyncze podmuchy pod narty, co mogło minimalnie premiować niektórych skoczków, ale nie zmieniało ogólnego obrazu rywalizacji.

Najbardziej sprzyjający wiatr zanotował Maciej Kot – zaledwie 0,08 m/s pod narty. Doświadczony zawodnik wykorzystał tę przewagę i dzięki skokowi na 126,5 metra jako pierwszy z biało-czerwonych zapewnił sobie udział w konkursie.

Słabsze występy polskiej kwoty krajowej

To, co budzi największy niepokój przed kolejnymi konkursami, to forma zawodników powołanych w ramach kwoty krajowej. Adam Niżnik wylądował na 111. metrze, Klemens Joniak osiągnął 110 metrów, a Jakub Wolny – najmniej z całej trójki – uzyskał 108 metrów. Wolny znalazł się na końcu polskiej stawki we wszystkich piątkowych próbach, co pokazuje, że czeka go dużo pracy, by powrócić do stabilnej dyspozycji.

Awans pewniaków, ale kilku zawiodło

W sobotni konkurs pewnie weszli: Piotr Żyła, Paweł Wąsek, Dawid Kubacki, Maciej Kot oraz Kacper Tomasiak. Żyła przez długi czas utrzymywał się w czołówce kwalifikacji, a pozostali również wykonali swoje zadanie bez większych problemów.

Zaskoczeniem jest natomiast brak awansu Aleksandra Zniszczoła, który w treningach prezentował się solidnie. Jego skok nie wystarczył jednak do wejścia do pierwszej pięćdziesiątki.

Jeszcze większym zaskoczeniem, a wręcz szokiem dla kibiców, było odpadnięcie Kamila Stocha. Skok na 118,5 metra dał mu 51. lokatę, podczas gdy ostatnie premiowane awansem 50. miejsce przypadło Sakutaro Kobayashiemu. Różnica? Minimalne 0,5 punktu. Tylko dyskwalifikacja któregoś z rywali mogłaby odwrócić losy Stocha, ale taka sytuacja nie nastąpiła.

Pięciu Polaków w konkursie – połowa kadry odpada

Ostatecznie do sobotniej rywalizacji awansowało tylko pięciu z dziesięciu Polaków. Najlepsze miejsca w kwalifikacjach zajęli:

  • Piotr Żyła – 13. miejsce

  • Paweł Wąsek – 20. miejsce

  • Dawid Kubacki – 22. miejsce

  • Maciej Kot – 23. miejsce

  • Kacper Tomasiak – 25. miejsce

Nieco lepszych wyników kibice mogli oczekiwać także po debiutantach i młodszych zawodnikach, ale piątkowe kwalifikacje brutalnie zweryfikowały aktualną dyspozycję szerokiej kadry.

Zwycięzca kwalifikacji i sensacje w czołówce

Najlepszy w kwalifikacjach okazał się Ryoyu Kobayashi, który poszybował na 133 metry i udowodnił, że znakomita forma z początku sezonu nie jest przypadkiem.

Wysokie miejsca zajęli także zawodnicy, których rzadziej ogląda się w ścisłej elicie. Francuz Valentin Foubert i Bułgar Vladimir Zografski uplasowali się odpowiednio na 3. i 4. pozycji, co było jedną z największych niespodzianek dnia.

Agen Togel Terpercaya

Bandar Togel

Sabung Ayam Online

Berita Terkini

Artikel Terbaru

Berita Terbaru

Penerbangan

Berita Politik

Berita Politik

Software

Software Download

Download Aplikasi

Berita Terkini

News

Jasa PBN

Jasa Artikel

News

Breaking News

Berita